she looks like a real thing

wrak.


Link 28.01.2012 :: 19:55 Komentuj (1)
Tak naprawdę piszę, chociaż nie mam o czym tu napisać. Biomechanika zdana na 4, co wcale nie ujmuje mi zmartwień, biorąc pod uwagę jeszcze niezakończony romans z biochemią. Co do mnie, w związku z pozytywnym poniedziałkowym wynikiem kolokwium obiecałam sobie pewną rzecz, do której nie całkiem jestem przekonana, ale która może pozwoli mi uwolnić się od pewnych spraw. Chciałam w związku z tym znaleźć kogoś obcego, komu wyłuszczę sprawę od zera, po mojemu, obiektywnie - bo tak bardziej się oczernię; ale złapałam się na tym, że nie potrafię. Albo Mistrz, albo nikt.
A poza tym stałam się człowiekiem - szablonem, kompletnie pustym w środku, złożonym tylko ze skóry i kości. Bez krzty woli, bez uczuć pozytywnych - jedynie z dekadenckimi ciągotami do płaczu w najmniej odpowiednich momentach. Chciałabym zniknąć i w pewnych momentach układam sobie w myślach pożegnalne listy, które doprowadzają mnie na skraj rozpaczy.


- Uczysz się?
- Nie, próbuję coś sklecić na blogu.
- Aaa, to napisz, że masz zajebistą współlokatorkę!

Z pozdrowieniami dla Kariny. :)